co mam w swojej torebce
ola lipecka - o swojej pierwszej torebce. 'kocham, gdy rzeczy zaczynajĄ ŻyĆ swoim Życiem, ktÓre poniekĄd idzie w parze z moim. sĄ Świadectem tego co przeszŁam, co zobaczyŁam, czego doŚwiadczyŁam'. kwestionariusz by hungry hearts #9 0
PROSZE DOLACZCIE DO MNIE NA FACEBOOK-U ORAZ SUBSKRYBUJCIE ZEBY BYC NA CZASIE! ZGORY BAAAARDZO DZIEKUJE!!! ♥ https://www.facebook.com/you.tube.mama.j
Krótka wstawka prezentująca sprzęt, który mam przy sobie gdy łapię mrówki.Zapraszam :)Muzyka: Industrious Ferret
Kasia Cichopek w show-biznesie jest od ponad 20 lat. Dokładnie tyle czasu minęło od jej głośnego debiutu w M jak miłość. Pracę w serialu aktorka łączy z innymi aktywnościami zawodowymi i codziennymi obowiązkami. Zdarza się, że do pracy wychodzi wcześnie rano, by poprowadzić Pytanie na śniadanie, a wraca późnym wieczorem. Bez
🔸 Więcej o marce Lavendu znajdziecie tutaj: http://lavendu.com🔸 Produkty dostępne online na stronie: https://verstore.com/pl/⭐ na hasło "TheSisters" macie
Online Bekanntschaft Meldet Sich Nicht Mehr. Moja torebka zmienia się często, ale jej zawartość przeważnie jest ta sama. Owszem, niektóre produkty się wymieniają, kiedy to na przykład skończy mi się jakiś kosmetyk czy mam ochotę na inny kolor szminki. Wiele rzeczy noszę niepotrzebnie i zdaję sobie z tego sprawę, ale nie umiem się ich pozbyć choćby dlatego, ze czasem jednak mogą mi się przydać. Jeśli jesteście ciekawe co dźwigam codziennie ze sobą, to zapraszam na zdjęcia. iPhone to jest taka rzecz, bez której nigdzie nie wychodzę. Niestety, w dzisiejszych czasach to jest ważniejsze niż dowód osobisty. Nie wyobrażam sobie powrotu do telefonu, który na przykład nie ma dostępu do internetu. Mam tu swoje zabijacze czasu (czytaj: gry, o których pisałam tu: mam wszystkie społecznościowe aplikacje, mogę być w kontakcie ze znajomymi, z czytelnikami, ze wszystkimi. iPod też mi towarzyszy zawsze. Nie znoszę używać telefonu do słuchania muzyki. Klucze do domu, do samochodu wraz z wszystkimi dokumentami. Woda. Nie jakaś kolorowa i koniecznie bez gazu. Bo nigdy nie wiadomo, gdzie dopadnie mnie pragnienie… Gumy do żucia w kilku smakach. Czasem lubię, po prostu. Portfel, gdzie zawsze jest trochę gotówki, karty bankowe, czasem jakieś lojalnościowe, bilet autobusowy i dokumenty. No i kilka zdjęć najbliższych mi osób. Parasol, bo szkocka pogoda niestety nie rozpieszcza i to, że teraz świeci słońce nie znaczy, że za 10 min nie będzie ulewy. Tangle Teezer, którego rzadko używam, ale jednak czasem się przydaje. Szczególnie tutaj, gdzie wiatr non stop hula i plącze mi włosy. Długopis i kawałek papieru. Długopis mam zawsze, notes już niekoniecznie bo i tak większość notatek robię na telefonie. Kindle nie jest zawsze w mojej torebce, ale dosyć często. Czasem jeżdżę autobusem do pracy i wtedy chętnie czytam. W torebkowej kosmetyczce znajdują się zazwyczaj takie rzeczy jak: pilnik do paznokci, jakieś 3 sztuki szminek w rożnych kolorach, krem do rąk, lusterko i antybakteryjny żel. Poza domem raczej nie potrzebuje niczego więcej. Wydaje mi się, że moja torebka wygląda dosyć przeciętnie. Staram się nie nosić zbyt wielu rzeczy w niej, aby mi nie było za ciężko. Co kilka dni oczyszczam ją też z zbędnych paragonów, kartek, karteczek czyli zwyczajnych śmieci, które nie wiem jakim sposobem tam się znajdują. Co do samej torebki, to ostatnio towarzyszy mi dosyć duża czarno-beżowa marki River Island. Dajcie znać jak sprawa przedstawia się u Was i czy też gromadzicie miliony paragonów w swoich torebkach! Księgowa, która uwielbia dobrze wyglądać i uśmiechać się do ludzi. Najchętniej przygarnęłaby wszystkie gadżety świata pod swój dach. W wolnym czasie chodzi do kina, gra na konsoli, czyta książki, koloruje i pisze bloga.
Oraz dlaczego daje mi to poczucie bezpieczeństwa 🙂 Kobiety kochają podobno albo buty, albo torebki. Ja jestem zdecydowanie typem butoholiczki 🙂 Mimo to, nie ruszam się nigdzie bez torebki i gdybym mogła, miałabym w niej pewnie cały magazyn. Zupełnie jak śpiewają i Rah, nikogo by nie zdziwiło, gdybym miała w niej : „nóż, tusz, biuro, piuropusz, łóżko bukiet róż, muszkiet, puszkę, szkółkę perukębułkę pieluszke w sklepie pietruszkęAbara dabra brawa, para graf krawat i muszkęszkło szklankę, ciuszki, suszki szkalunki podarunkigumki, skansen, seanse, tańce, malunki kina, mięswina gatunki,” Natomiast jeśli chodzi o taki niezbędnik to w mojej torebce jest to, co daje mi poczucie bezpieczeństwa. Czyli późną jesienią wygląda to tak : Gumka do włosów Zazwyczaj noszę koczek, ale jest już sezon na czapkę, pod którą top-knot się nie mieści. Zdejmuję czapkę, związuję włosy. Gumka to konieczność 🙂 Portfel Więcej w nim biletów, paragonów i wszelkiego rodzaju kart do każdego możliwego sklepu i banku w którym mam konto. Karty na punkty, karty biblioteczne, karty wstępu, legitka, dowód, karta wstępu do parku dinozaurów….dużo tego. Mały notes i ołówek Nie wiedziałam na czym polega magia notesów moleskine, dopóki jeden nie trafił w moje ręce. Zapisywanie w nim ołówkiem haseł i pomysłów sprawia mi wielką przyjemność. Bez notesu czuję się, jakbym nie miała ręki. Coś słodkiego Jak się pewnie domyślasz – wpis postał przy współpracy z marką Duplo. Właśnie ruszył niesamowicie fajny konkurs :). Wystarczy kliknąć na Bag Selfie na youtube i za pomocą formularza konkursowego przesłać zdjęcie przedstawiające zawartość Twojej torebki, tzw. Bag Selfie 🙂 Otaguj jest hashtagiem rozpoczynającym się od #Duplo, np. #Duploaniamaluje #Duplotorebka #Duploxxx Co tydzień można wygrać torebkę marki Guess i profesjonalną sesję zdjęciową oraz kosze słodyczy Duplo 🙂 Jest o co walczyć :). Jako inspirację podsyłam Wam rzeczy, które w najróżniejszych konfiguracjach czasami noszę w torebce. Wracając do torebki i małych przyjemności… Często jest to batonik Duplo, który bardzo lubię. Czasami mam ochotę na coś słodkiego w ramach nagrody. Najlepiej, kiedy jest to coś z czekoladą. Jestem niezdecydowaną kobietą, więc kiedy zastanawiam się czy wybrać czekoladę, batonik czy wafelek, Duplo łączy pięknie wszystkie te cechy 🙂 Chusteczki higieniczne Zawsze kończą się wtedy, kiedy są najbardziej potrzebne. Jeśli mam dużą torebkę, istnieje dużo prawdopodobieństwo, że mam w niej ze cztery paczki z jedną chusteczka w każdej. Kobieca logika 🙂 Żółte karteczki Czy jakiekolwiek inne. Niezastąpione, gdy chcę zapisać dla kogoś numer telefonu, nazwę jakiegoś bloga, tytuł książki Rękawiczki Bo zimno jest! Elektronika : minimum stanowi tablet i smartfon. (Nexus 7 i LG L5). Z tego drugiego nie jestem zadowolona, ale od kiedy mam tablet, telefon znów stał się tylko telefonem. Równie dobrze mogłabym mieć nokię 3310 🙂 Noszę też ze sobą darmowy internet aero2 w postaci rutera…który w sytuacji awaryjnej naładuje mi baterię. Tablet jest przydatny do wypełniania wszystkich bezproduktywnych minut – mogę mieć na nim milion książek, raportów i badań edukacyjnych, zdjęcia. Mam dostęp do maila, facebooka i… gier które czasem umilają mi czas. Bardzo lubię gry logiczne 🙂 Cienkopisy Lubię kolory. Dzięki nim wiem, że zapamiętam różne rzeczy lepiej. Nie wiem po co noszę żółty i pomarańczowy, ale noszę bo… ok, nie znam uzasadnienia. Były w komplecie 🙂 Czasami dobrze restartuje się nimi tablet 😀 Kalendarz Mały, kieszonkowy, wygodny. Dzięki niemu wiem kiedy dzieją się ważne rzeczy. W tym tygodniu są to dwa projekty edukacyjne i spotkanie z Rzecznikiem Praw dziecka + kilka mniejszych rzeczy, o których bez kalendarza nie wiedziałabym wcale. Do zdjęcia szukałam pustych stron i mam takie tylko w okresie świątecznym. UPS! Pendrive W tej roli urocza świnka. Zazwyczaj w torebce mam kilka tego typu rzeczy, ale ten jest ulubiony :)) Pomadka Bezbarwna, najlepiej jakaś tłusta, bo pierzchną mi usta. Kiedy nie jest mi potrzebna, mam jedną w kieszeni, i z 5 w jednej torebce. Kiedy potrzebuję – nie mam żadnej. Spinacze, agrafki I inne pierdoły, które zawsze mam gdzieś luzem. Przydatne. Rzeczy, które noszę w torebce dają mi poczucie bezpieczeństwa. Bez notesu, kalendarza, telefonu itp. czuję, że czegoś ważnego mi brakuje. Lubię sprawdzić w appce kiedy mam autobus, mieć dostęp do miliona książek i możliwości zapisania ulubionego cytatu czy jakieś refleksji. Posmarować czymś usta,spiąć ważne dokumenty. Gdyby wymyślono, nosiłabym pewnie także kieszonkową drukarkę 🙂 Gdy noszę większą torebkę to wygląda to niestety tak : Na zdjęciu jest zeszyt, czapka i przypadkowe śmieci. Czasem jest gra planszowa, jakieś laminowane karty, mandale do kolorowania. Pracuję z dziećmi więc w torebce mam wszystko. Rozumiem matki targające ze sobą pieluszki, krem na odparzenia, zabawki, zapasowe buciki, deserek, łyżeczkę, czapeczkę…. :)) Jestem ciekawa, jaka była najdziwniejsza rzecz z Twojej torebki. Ale nie odpowiadaj w komentarzu, tylko poświęć kilka sekund więcej i zrób zdjęcie 🙂 Trzymam za Ciebie kciuki, powodzenia w konkursie!– chromebook, czyli mały laptop + myszka – parasol, który zawsze jest, gdy nie pada, a kiedy pada, to go nie ma, – milion papierków – dwa miliony paragonów – lusterko – igła z nitką – tabletki na gardło – kandyzowany imbir – słuchawki, kabel miniUSB/USB, – kredki świecowe bambino – baletki gimnastyczne – zapasowe rajstopy – bilety – teczki z dokumentami – zeszyt – książka papierowa – torba na zakupy – klucze – ulotki – wsuwki – łyżeczkę do jogurtu – łyżkę do butów – szal/chustę – karty do gry – plastry – kasztany – zapasowe ramiączka do stanika – żeton do wózka – żel do mycia rąk – aparat – keczup z KFC – pilniczek – klej – mały pieprz i małą sól, saszetkę curku – lunchbox – szczotkę do włosów (mały tangle teezer) – kiełbaski dla kota takie małe z rossmana – chusteczki nawilżające – małą wodę mineralną – otwieracz – wizytówki – miniaturkę kremu do rąk – moją książkę – krople do oczu – okulary przeciwsłoneczne – sachol – rozkład jazdy – małą latarkę Powodzenia! Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na „głównej”) – jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂
fot. Imaxtree / agencja Free Już nigdy nie znajdziesz w swojej torebce papierków, niepotrzebnych kosmetyków i przeterminowanych leków. Wystarczy, że posłuchasz naszych rad, jak utrzymać porządek w torebce. Ile razy próbowałaś znaleźć coś szybko w torebce, ale miałaś w niej za dużo rzeczy? Albo zupełnie przypadkowo trafiałaś na coś zupełnie niepotrzebnego, czego nawet nigdy nie użyłaś i w zasadzie nie wiedziałaś nawet, że nosisz to ze sobą? Spokojnie, nie Ty jedna znasz to z autopsji. Według badań kobiety tracą średnio 3 miesiące życia na szukanie czegoś w torebce! Jesteśmy w stanie w to uwierzyć, skoro przeciętnie damska torebka waży od 2,5 do 3 kg. Ilość rzeczy, które każdego dnia mamy przy sobie nie tylko może powodować frustrację, kiedy czegoś szukamy, ale to także prosta droga do poważnych schorzeń kręgosłupa. A przecież mogłybyśmy tego uniknąć. Poznaj kilka sposobów, dzięki którym raz na zawsze dowiesz się, jak utrzymać porządek w torebce. 1. Wyjmij wszystkie rzeczy z torby i... zastanów się ile z nich potrzebujesz Pierwszym krokiem do uporządkowania torby jest opróżnienie jej. Gdy wyciągniesz wszystkie rzeczy, zdasz sobie sprawę z tego, ile tak naprawdę każdego dnia nosisz na swoim ramieniu. Prawdopodobnie w swojej torebce znajdziesz mnóstwo niepotrzebnych papierków i przedmiotów, opakowań po gumach do żucia i biletów. Mimo, że te pojedyncze drobiazgi nie są ciężkie, razem mogą całkiem sporo ważyć. A przecież chodzi nam o zminimalizowanie rzeczy, które nosimy w torbie. Dodatkowo przed ponownym włożeniem rzeczy nie tylko zastanów się, które są niezbędne, ale także odwróć torbę do góry nogami (najlepiej nad wanną!), by pozbyć się z niej okruchów i innych paprochów. Zobacz także: Produktywność - jak ją poprawić w pracy i w życiu codziennym? Mamy dla Ciebie 6 rad, dzięki którym będziesz lepiej zorganizowana >>> 2. Posprzątaj też w portfelu Portfel (oraz klucze) to rzeczy, które zawsze nosimy w torebce. Jednak czasami mogą zabierać naprawdę dużo miejsca i być zwyczajnie ciężkie. Wyrzuć wszystkie niepotrzebne paragony, a jeśli uważasz, że mogą Ci się przydać – odkładaj je do specjalnego pudełka, które będziesz trzymała w domu. Wtedy na pewno ich nie zgubisz. Zastanów się też czy na pewno potrzebujesz kilkunastu kart, na których zbiera się pieczątki i zostaw tylko te z których stale korzystasz. Nadmiar breloczków przy kluczach też warto przemyśleć. 3. Myśl racjonalnie Niektóre rzeczy, które wkładamy do naszej torebki nie są nam potrzebne, ale mamy silne przeświadczenie, że warto zostawić je na czarną godzinę. Znasz to uczucie, że musisz być przygotowana na wszystko? Oczywiście nie mówimy o plastrach czy podpaskach, ale o rzeczach, których naprawdę nie potrzebujesz na co dzień (chociażby leków na wszystkie dolegliwości świata). Jak będziesz czegoś potrzebować, to zawsze możesz to kupić lub pożyczyć od kogoś. I nie dodawać swojej torbie dodatkowych kilogramów. Zobacz także: Organizery, dzięki którym w Waszych kosmetyczkach zapanuje porządek! >>> 4. Zainwestuj w kosmetyczkę Najlepiej, jeśli wszystkie rzeczy z danej kategorii trzymasz w jednym miejscu. Nie tylko nie walają się po dnie torebki, ale także nie brudzą się i nie niszczą. Dlatego wszystkie kosmetyki, które masz w torbie trzymaj jeszcze dodatkowo w kosmetyczce, wtedy nie stracisz czasu na szukanie akcesoriów do makijażu. Możesz kupić też mniejsze kosmetyczki lub woreczki, w których będziesz trzymać takie małe rzeczy jak plastry bądź słuchawki. Zobacz także: 5. Przynajmniej raz w tygodniu przeglądaj co masz w torbie Wiemy, że często w tygodniu nie ma czasu na takie drobnostki jak sprzątanie torby, dlatego lepiej robić to raz a dobrze. Na pewno znajdziesz parę rzeczy, które nadają się do wyrzucenia (na przykład papierki od plastrów, które zapomniałaś wyrzucić). Dodatkowo, jeśli będziesz robiła to regularnie, będzie Ci to zajmowało mniej czasu i oszczędzisz sobie frustracji z powodu nieuporządkowanych rzeczy. Sprzątanie w szafie - 7 praktycznych tipów >>>
Hej! W dzisiejszym poście pokarze wam co mam w swojej torebce. :) Proszę o zostawienie komentarza, a teraz zapraszam do oglądania. Na sam początek torebka. Kupiona w pepco za 30zł. Jest w kolorze jasno niebieskim. Jest mała ale bardzo pojemna. Mieści wszystko co potrzebuje. Następną rzeczą to oczywiście klucze. Mam przy nich pana ciastka, pana pikusia, kłudkę. Krem do rąk. Bardzo ważna część w mojej torebce. Na zdjęciu przedstawiony jest krem z CZTERY PORY ROKU. Glicerynowy o zapachu wiśni japońskiej. Bardzo dobrze nawilża, lecz nie sprawdzi się zimą kiedy od zimna, wiatru itp mamy bardzo wysuszone dłonie. Idealny na wiosnę i lato, zimą stawiam na bardziej nawilżające produkty. Cena za 50ml. Dostępny w dużej wersji Cena 4,50 za pojemność 4,50zł. Pomadka do ust. W tej chwili to BABY LIPS od Maybeline w kolorze pink punch. Idealnie sprawdza się latem. Chcecie się dowiedzieć więcej zapraszam do postu z ulubieńcami czerwca i lipca. Coś do nawilżania. NIVEA Fruty Shine watermelon. Pięknie pachnie. Więcej w poście o ulubieńcach. Portfel. Mój jest różowy. Nie jest duży bo wiadomo nie noszę tam nie wiadomo ile pieniędzy. Dostałam do kiedyś od babci. I ostatnia rzecz to kosmetyczka. W kosmetyczce wszystko co potrzebuje dziewczyna czyli chusteczki, gumy do żucia, chusteczki, itp. Mam nadzieję, że post wam się spodobał. Nie zapomnijcie o zostawieniu komentarza. Do zobaczenia niebawem. Miłego dnia. #MellaBlogLive
Cześć Dziewczyny! Podobno w damskiej torebce można zginąć marnie. Wręcz utonąć. A odszukanie w niej tej konkretnej rzeczy, która akurat jest nam potrzebna może zająć wieki bo kobiety noszą w niej praktycznie wszystko. Faceci czasami dostają szału kiedy kobieta szuka czegoś w swej torebce albo co gorsza prosi żeby coś z niej przynieść:) Czy jednak ten stereotyp w praktyce dotyczy każdego? Otóż nie! Są osoby, które nie noszą ze sobą całego dobytku życia. Do takich osób należę właśnie ja! Mała torebka, a w niej jak najmniej! Nigdy nie byłam fanką dużych torebek. Zwłaszcza tzw. shopperów, które już na starcie ważą sto kilo, a co dopiero gdy umieścimy w nich milion pięćset sto dziewięćset „najpotrzebniejszych” rzeczy. Ręka albo ramię odpadną jak nic! A ja… nie mogę dźwigać. Lekarz zalecił mi żebym w miarę możliwości nie nosiła więcej niż 2kg. Żadne to dla mnie ograniczenie bo ze swoją wagą (piórkową) i tak wiele bym nie uniosła, nawet gdybym mogła;) Poza tym duże torebki i tak mi się nie podobają. Nosiłam większą torebkę tylko wtedy gdy zabierałam do pracy laptopa. Był to jednak poręczny mini laptop, więc i torebka nie musiała być z tych najbardziej ogromnych;) Nie jestem kolekcjonerką torebek i najczęściej wolę kupić 2 droższe plus 1-2 z sieciówki niż 15 tańszych. Aktualnie mam w użyciu widoczną na zdjęciu błękitną torebkę Mohito oraz dwie torebki Michael Kors (Selma Messenger i druga mikroskopijnych niemal rozmiarów, której nazwy modelu niestety nie pamiętam). Bardzo długo nosiłam Modenę Sabriny Pilewicz, ale niestety bardzo się przetarła (miałam kolor kobaltowy). Bardzo lubię małe torebki, ponieważ są lekkie i wygodne! Widoczna na zdjęciu błękitna torebka jest bardzo poręczna, ma regulowany pasek i świetnie się ją nosi. Na moje potrzeby jest w sam raz i jeszcze zostaje mi w niej miejsce na drobne zakupy:) Co noszę w torebce? Rzeczy niekosmetyczne. Do niezbędników należy oczywiście portfel. Kupiłam zdziecinniały portfelik stylizowany na kota właśnie po to by nie zajmował mi wiele miejsca w torebce:) Jest tak pocieszny, że niekiedy panie w sklepach pytają gdzie kupiłam, więc chyba nie tylko ja mam pociąg do takich gadżetów;) Płacę najczęściej kartą, więc nie mam problemów pt: kasa mi się nie zmieści;) Drugą najważniejszą rzeczą jest telefon. W dzisiejszych czasach bez smartfona jak bez ręki. W moim przypadku stopień „uzależnienia” od tego urządzenia jest wysoki. Nie zawsze mam czas żeby opowiedzieć na wszystkie wiadomości tudzież odebrać połączenie, ale nie wyobrażam sobie nie mieć telefonu przy sobie;) Obecnie mam Iphone 7 i chyba nie zamieniłabym na żaden inny. Cenię sobie w nim przede wszystkim intuicyjne menu;) Prawie zawsze mam też przy sobie okulary przeciwsłoneczne. Obojętnie czy to zima czy to lato. Chciałam kiedyś kupić Ray-Bany, ale na moją mizerną twarz żaden model nie pasował, więc w końcu przygarnęłam model dla dziewczynek w jednej z sieciówek i tak noszę już któryś rok bo nowe niełatwo byłoby dobrać;) Zawsze mam w torebce pudełeczko na tabletki, czyli prawdopodobnie gadżet stworzony z myślą o emerytach i opcjonalnie takich „lekomanach” jak ja;) Kiedy kogoś boli głowa, brzuch albo zdarzy się coś niemiłego to za zwyczaj wiadomo, że Ewelina ma w torebce tabletkę, którą może poratować;) Sezonowo noszę też ze sobą 1-2 plastry w małpki, za zwyczaj na wypadek otarć stóp latem;) Mega istotną rzeczą są dla mnie chusteczki, ponieważ chusteczka to produkt o wszechstronnym zastosowaniu;) Żeby nie zajmować miejsca, kupuję wyłącznie te w mini opakowaniach, czyli po 5 sztuk w paczce. Rzadko noszę ze sobą długopis albo notes, ponieważ w razie potrzeby zapisuję na szybko w telefonie. Noszę więc tylko wtedy gdy wiem, że może mi się przydać. Inaczej jeszcze bym się przeciążyła albo coś:D Jakie kosmetyki mam w torebce? Nie jestem kobietą, która nosi ze sobą podręczną kosmetyczkę. O nie, nie. Co innego na wyjazd bo wtedy biorę więcej w myśl zasady lepiej nosić niż się prosić, ale nie na co dzień! Najważniejszym kosmetykiem w mojej torebce jest balsam do ust. Na zdjęciu akurat Sylveco pomadka peelingująca, którą wręcz uwielbiam za świetne nawilżenie i pielęgnację. Miałam ją już niezliczoną ilość razy i bardzo sobie cenię. Często zamiast pomadki peelingującej do torebki wrzucam klasyczny balsam w sztyfcie. Najchętniej nosiłabym w niej maskę do ust Laneige, ale ze względu na słoiczkową formę nie jest to dobrym pomysłem;) Żeby pomadka pielęgnacyjna „nie czuła się samotna” mam też zwykle ze sobą produkt do ust z kolorówki, czyli szminkę albo błyszczyk. Na zdjęciach mój ulubiony błyszczyk Dior Lip Maximizer, który już chwaliłam milion razy. Obecnie zostało mi go już niewiele więc troszkę oszczędzam;) Uwielbiam go za piękny połysk, delikatny miętowy zapach, lekki efekt chłodzenia oraz wyjątkowe opakowanie:) Po mieście najczęściej poruszam się MPK, więc arcy ważną rzeczą w mojej torebce jest żel antybakteryjny Bath&Body Works. Jestem absolutnie oczarowana żelami antybakteryjnymi tej marki. Żadne inne nie mogą się z nimi równać, a najlepsze jest to, że marka oferuje szeroki wybór zapachów. Ja najbardziej lubię te soczyście owocowe:) Wypróbowałam ich już wiele i zawsze byłam zadowolona. Na zdjęciu żel antybakteryjny Bath&Body Works Watermelon Lemonade, który pachnie soczystym arbuzem:) Raczej nie zdarza mi się robić poprawek makijażu w ciągu dnia więc nie noszę ze sobą cieni, tuszu ani pudru, ale jako że moja cera jest mieszana to bardzo często mam w torebce bibułki matujące. W pełni wystarczające są dla mnie te najzwyklejsze z Wibo. I to już wszystko co za zwyczaj noszę w torebce. Prawda, że niewiele? Oczywiście mam w torebce jeszcze klucze, ale nie robiłam im już zdjęć;) Dajcie znać co Wy nosicie w torebce? Stawiacie wyłącznie na produkty niezbędne tak jak ja czy wręcz przeciwnie – znaleźć można u Was mydło i powidło?;)
co mam w swojej torebce