nikt nie pamięta o moich urodzinach
Jeśli są twoje urodziny to WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO ci życzę i żeby za rok nikt o twoich urodzinach nie zapomniał Odpowiedz na ten komentarz Malina961 2010-12-05 13:53:28
Tłumaczenia w kontekście hasła "Nie pamięta o własnych" z polskiego na angielski od Reverso Context: Nie pamięta o własnych sprawach, co dopiero moich.
Nie szczędź pochlebnych słów skierowanych do mnie – w końcu mam imieniny! Chcę, żeby te urodziny zakończyły się sukcesem, a my nigdy nie próbowaliśmy ciasta Dla odmiany życzę sobie czegoś złego. Wymyśliłem: potknij się o torbę pieniędzy. Status o twoich urodzinach wierszem - wyłącznie dla najskromniejszych.
Amnezja dziecięca – niepamiętanie zdarzeń sprzed trzeciego roku życia – dotyka wszystkich ludzi i nie do końca znamy jej przyczyny. Możemy snuć jedynie hipotezy, a naukowcy od ponad stu lat starają się wyjaśnić tajemnicę tego fenomenu. Najnowsze badania neurobiologów z Toronto sugerują, że brak wspomnień o swoich pierwszych
0. 0 postów. Napisano Grudzień 3, 2005. Mój kiedyś zapomniał, natomiast pamiętał jego brat, który wpadł niezapowiedziany z życzeniami i kwiatkiem i zapowiedział się z żoną i
Online Bekanntschaft Meldet Sich Nicht Mehr. List od Jezusa Drodzy przyjaciele, dobrze wiecie, że zbliżają się moje urodziny. Każdego roku są obchodzone ku mojej czci i w tym roku, będzie podobnie. To jest czas, w którym wiele ludzi kupuje prezenty, jest wiele reklam w radiu i telewizji na całym świecie. Wszyscy mówią o moich nadchodzących urodzinach. Miło wiedzieć, że przynajmniej raz w roku, niektórzy myślą o mnie. Jak dobrze wiecie, świętowanie moich urodzin rozpoczęło się wiele lat temu. Na początku wydawało się, że ludzie rozumieli i doceniali to wszystko co dla nich zrobiłem, ale w obecnych czasach, wydaje się, że nikt nie zna jaki jest powód świętowania. Rodzina i przyjaciele spotykają się razem i dobrze się przy tym bawią, ale nie znają znaczenia tych Świąt. Pamiętam zeszłoroczne wielkie przyjęcia organizowane ku mojej czci. Stół był zastawiony smacznym jedzeniem, ciastami, owocami, orzechami i czekoladą. W dodatku, wszystko to było pięknie przystrojone a pod choinką czekało wiele prezentów. Nie wspominam tych świąt jednak miło. Nie zostałem bowiem na nie zaproszony! Chociaż byłem honorowym gościem, nikt nie pamiętał aby mnie zaprosić. Przyjęcie zorganizowano z mojej okazji, ale gdy ten wielki dzień nadszedł, zostałem na zewnątrz, przed zamkniętymi drzwiami ?.. a ja chciałem być z nimi przy stole. Bardzo mnie to smuci, że w ostatnich paru latach, wielu zamknęło przede mną swoje drzwi. Mimo, że nie byłem zaproszony, zdecydowałem przyjść na przyjęcie nie zwracając na siebie uwagi. Poszedłem i stanąłem cichutko w rogu. Wszyscy pili, a niektórzy byli pijani. Opowiadali żarty, śmiali się i dobrze się bawili. Najsmutniejsze było to, gdy obszerny mężczyzna ubrany w czerwony strój z białą brodą, wszedł do pokoju wołając Ho-Ho-Ho! Usiadł na tapczanie a wszystkie dzieci pobiegły do niego, wołając: „Święty Mikołaju, Święty Mikołaju!”, tak jakby przyjęcie było zorganizowane na jego cześć. Później wszyscy zaczęli obdarowywać się prezentami. Otwierali je jeden po drugim z wielką radością. Oczekiwałem z niepewnością, kiedy będzie prezent dla mnie. Niestety, dla mnie nie było nic. Jak byś się czuł, gdyby na twoje urodziny wszyscy dzielili się prezentami, a ty nie dostałbyś nic? Wtedy zrozumiałem, że nie byłem mile widziany na tym przyjęciu i niezauważony wyszedłem. Z każdym mijającym rokiem jest coraz gorzej. Ludzie pamiętają tylko o prezentach, przyjęciach, o jedzeniu i piciu, a nikt nie pamięta o mnie. Chciałbym, abyś pozwolił mi wejść do twojego życia podczas tych Świąt. Chciałbym, abyś uznał ten fakt, że dwa tysiące lat temu przyszedłem na ten świat, aby oddać życie za Ciebie na krzyżu, aby Ciebie zbawić. Dzisiaj chcę tylko, żebyś wierzył w to z całego swojego serca. Chcę się z Tobą czymś podzielić. Wielu nie zaprosiło mnie na swoje przyjęcie, jednak ja również organizuje swoje przyjęcie tak piękne, że nikt nie może sobie tego nawet wyobrazić. Teraz pracuję nad zakończeniem przygotowań. Dzisiaj wysyłam wiele zaproszeń i mam zaproszenie przygotowane dla Ciebie. Chcę wiedzieć czy pragniesz przyjść, bo chcę zarezerwować dla Ciebie miejsce, napisać twoje imię złotymi literami w mojej wielkiej księdze zaproszonych gości. Tylko Ci, których imiona są zapisane w tej księdze, będą zaproszeni na to przyjęcie. Ci, którzy nie odpowiedzą pozytywnie na zaproszenie, nie zostaną wpuszczeni i pozostaną na zewnątrz. Bądź gotowy, ponieważ gdy wszystko będzie już przygotowane, staniesz się uczestnikiem tego wielkiego przyjęcia. Do zobaczenia wkrótce! Kocham Ciebie! Tak, Ciebie!!! Jezus digmdedavdavmdemdesdrdigdigdigdigdigdigdigdig
Zachowanie pokoju na świecie to jeden z 17 Celów Zrównoważonego Rozwoju. Czy o konflikcie i pokoju można rozmawiać z tak małymi dziećmi? Uważamy, że można, a nawet trzeba. Lepiej, żeby dziecko na temat konfliktu, wojny i „niepokojów” na świecie dowiedziało się od nas, niż stworzyło swoje wyobrażenia na podstawie wiadomości i „zabaw w wojnę na podwórku”. Zachęcamy do przeczytania tej bajki i porozmawiania z dzieckiem na temat tego, dlaczego tak ważne jest, by zachować pokój na świecie. Minęło już kilka tygodni od ostatniego spotkania Poli, Toli i Urwisa. Pies z kotką bawili się ze sobą często, ale nie zaglądali na polanę. Tego dnia postanowili jednak, że odwiedzą dawno niewidzianą koleżankę. – Hu, hu, hu! Jak się cieszę, że jesteście! – usłyszeli nagle znajomy głos tuż nad swoimi głowami. – Dlaczego nie było Was tak długo? – Pola, nie czekając na odpowiedź, sfrunęła z gałęzi drzewa i stanęła naprzeciwko przyjaciół. – Cudownie się składa, że jesteście! Lecę dziś na Ukrainę, do Donbasu, do mojego kuzyna, którego poznaliście u Babci Amalii. Pietia obchodzi dzisiaj 12. urodziny! Ponieważ w Donbasie od dawna trwa konflikt i zamknięto wiele sklepów, na pewno nikt nie przygotuje dla niego tortu. Upiekłam go sama i pomyślałam, że moglibyśmy go wręczyć solenizantowi. Na pewno się ucieszy, jeśli i Wy przybędziecie – dodała Pola, a mówiąc to, podfrunęła do drzewa i zza konara wysunęła pięknie udekorowany malinami i jagodami tort. – Ojej… – zamruczała kotka z przejęcia. – To najpiękniejszy tort, jaki w życiu widziałam! – Jak na sowę… nie jest najgorszy – potwierdził Urwis, przekomarzając się z przyjaciółkami. – Phi! Założę się, że nie zrobiłbyś lepszego – odparowała Pola, wzruszając ramionami. – To co? Lecicie ze mną czy nie? – spytała niezrażona komentarzem. Zanim jednak Tola czy Urwis zdołali zareagować, Pola chwyciła magiczny kompas, przykryła skrzydłem tort oraz przyjaciół i wyrecytowała tajemniczą formułkę. – „Wszystko, co dobre, wszystko, czego nie znamy, niech pojawi się teraz, bo na to czekamy”… dom Pieti, ulica… 43 – dodała szeptem. W okamgnieniu pojawiła się złocista chmura i, tak jak poprzednio, wszystko zaczęło wirować, a grupka przyjaciół w sekundę znalazła się na Ukrainie, w regionie zwanym Donbasem. – Pola, czy jesteś pewna, że to właściwy adres? – spytał niepewnie Urwis, gdy sówka uniosła skrzydło. Nie trafili do domu kuzyna sówki, lecz znaleźli się na jakiejś zniszczonej ulicy. Wszystkie domy wyglądały tak, jakby przeszło przez nie stado słoni – dziury, wybite szyby, odpadający tynk. Część drzwi frontowych była powyrywana i leżała na ulicy, inne zaś zabito deskami. Na ulicy leżał gruz, cegły i deski. Nie wyglądało to jak miejsce, w którym Pietia mógłby mieszkać… nie wyglądało na to, żeby ktokolwiek mógł… – Pola! – powtórzył głośniej Urwis. – Chyba trafiliśmy pod zły adres – dodał niepewnie. Pola go jednak nie słyszała. Rozglądała się niepewnie, a w końcu wyjęła kartkę papieru, rozwinęła ją i przeczytała na głos „ulica… 34”. – No tak, taaak, zamiast 34, powiedziałam 43! Wypowiadając zaklęcie, pomyliłam numer domu, ale ulica się zgadza… – dodała niepewnie, bardziej do siebie niż do przyjaciół. – Oj, nikt tu dawno nie sprzątał – przerwała chwilę ciszy Tola. – Gdybym ja zostawiła taki bałagan na podwórku, to przez tydzień nikt nie dałby mi nic do jedzenia – stwierdziła kotka. Czyli co, Pietia mieszka kilka domów dalej, tak? Poluniu, pokaż w którą stronę mamy iść, bo nie znam cyferek. Pola bez słowa wskazała dobry kierunek głową. – No to chodźmy! – zawołała Tola i zaczęła przeskakiwać przez przeszkody, zmierzając w kierunku domu o numerze 34. Urwis i Pola popatrzyli na siebie niepewnym wzrokiem, chwycili tort i postanowili pomaszerować za Tolą. Sówka pamiętała, że Pietia wspomniał o jakimś konflikcie, podobno w sklepach brakowało nawet cukru czy jajek. Nie mówił jednak nic, że jego ulica została zupełnie zniszczona. Coś jej tutaj nadal nie pasowało… Troje przyjaciół zdążyło zrobić zaledwie kilka kroków, gdy nagle ze wszystkich stron rozległ się ogromny hałas. – Bum!!! Bam, bam, bam! Buuum!!! – Huk był tak duży, że ściany pobliskich budynków zadrżały, a z okna najwyższego z nich nagle wypadła szyba. – Aaa! Ratunku! Ktoś we mnie rzuca gruzem! Urwis, ratuj! – krzyczała kotka, zasłaniając oczka i kuląc ogonek. Urwis rzucił tort i w ostatniej chwili zdołał złapać Tolę za grzbiet, aby ją przerzucić kilka metrów dalej, z dala od spadających cegieł. – Co się tu dzieje? – spytał już nieco zdenerwowany. – Pola, te huki to nie sztuczne ognie i kapiszony, ale prawdziwe wystrzały czołgów i odgłos karabinów. Chyba pomyliliśmy adresy, lepiej stąd uciekajmy, zanim… – Hej, tutaj! Oszaleliście? Co Wy tutaj robicie?! Chodźcie szybko, zanim ktoś Was zastrzeli! – usłyszeli nagle znany głos. Wszyscy popatrzyli w kierunku dobiegającego głosu i nagle rozpoznali Pietię wychylającego się zza kolejnego budynku. Pola chwyciła ocalałą połowę tortu, a Urwis wrzucił Tolę na barana i w ciągu kilku sekund znaleźli się w domu, który otworzył dla nich Pietia. – Powariowaliście? Jak Wy się tu w ogóle znaleźliście? Co tutaj robicie?! – zapytał zdenerwowany kuzyn Poli. Nie wyglądał na szczęśliwego na ich widok. – No więc… – zaczęła niepewnie Pola – ja chciałam… to znaczy my chcieliśmy zrobić Ci niespodziankę… – Sto lat, sto lat – zaśpiewała nagle Tola – niech żyje żyje naaam! Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin Pietia! Ja Cię jeszcze nie poznałam, ale wiem, że Ty mnie już kiedyś widziałeś. A to dla Ciebie tort, od Poli – powiedziała dumnie kotka, wskazując ciasto łapką. Dopiero teraz zobaczyła, że tort nie wygląda już tak ładnie. Połowa ciasta została gdzieś w gruzach… – Oj, jeszcze chwilę temu wyglądał trochę lepiej… – powiedziała zmieszana – ale jestem pewna, że będzie tak samo pyszny! Pietia zmieszał się trochę, a Urwis dostrzegł, że zakręciła mu się łezka w oku. – Ojej, спасибі [spasibi]… dziękuję… to naprawdę dla mnie? Ja się po prostu nie spodziewałem, że ktoś pamięta o moich urodzinach! Was też się nie spodziewałem… – powiedział cicho jeszcze bardziej zmieszany. – Przepraszam, że krzyknąłem… – dodał. – Ależ nie ma sprawy! To co, gdzie jest przyjęcie? Gdzie są wszyscy goście? – rzuciła zupełnie beztrosko Tola, powoli przeskakując w stronę jednego z pokoi. – Przyjęcie? Urodzinowe? – niepewnie spytał Pietia. – No tak, urodzinowe. W końcu dziś są Twoje 12. urodziny, prawda? – spytała zadowolona z siebie kotka. Była dumna, że zapamiętała, ile lat kończy Pietia. – Eeee… no… skoro jesteście… – powiedział wreszcie – i skoro jest tort, to przynajmniej poczęstuję Was ciastem – dodał i popatrzył w stronę spłaszczonego placka, który kiedyś był tortem. Weszli do zakurzonego pomieszczenia, które było salonem. Obdrapane ściany z dziurami w środku, a na podłodze sterta cegieł – zupełnie jak na ulicy. Stół co prawda przykryto obrusem, ale zakurzonym, a wszystkie krzesła były poprzewracane… – Oj, Pietia, z Ciebie jest większy bałaganiarz niż ze mnie – stwierdziła Tola, rozglądając się po pokoju. Taaa – skwitował Pietia, lekko uśmiechając się pod nosem. – Pietia, co się tutaj dzieje? – spytała wreszcie Pola. – Czy tędy przeszło jakieś tornado? Czy może ten konflikt, o którym wspomniałeś u Babci, tak wiele zniszczył? Nic mi nie mówiłeś, że żyjesz w takich warunkach… – kontynuowała sówka. – Ach, Pola… u nas w kraju od ponad roku jest poważny konflikt. Ludzie ze sobą nie rozmawiają, tylko walczą, strzelają do siebie i czynią sobie wzajemnie dużo złych rzeczy. Na początku niby nic, czasami ktoś usłyszał daleko wystrzały, ale teraz… sama widzisz. Prawie wszyscy ludzie i zwierzęta pouciekali gdzieś daleko do swoich rodzin. Sklepy i szkoły są zamknięte, a autobusy jeżdżą tylko dwa razy dziennie. Nie ma leków, bo apteki też zostały zniszczone. Nawet nie mamy prądu, więc nie działa lodówka, a wieczorem muszę zapalać świeczkę. Prawie nikt nie wychodzi z domu, bo się boi, że zginie. – A Ty? Dlaczego Ty nie uciekasz? – spytał Urwis. – Ja? Oj, nie! – natychmiast odpowiedział Pietia. – Ja jestem tu potrzebny, jestem pielęgniarzem. Pomagam tu, na miejscu… – Ale tu jest przecież bardzo niebezpiecznie! – sprzeciwiła się także Pola. – Teraz większość wojsk przeniosła się kilka dzielnic dalej. Sądzę, że już za kilka dni będzie można swobodnie chodzić po ulicy. W domu nic mi nie grozi, a inni ludzie, którzy pozostali, potrzebują mojej pomocy… – Ha! Patrzcie, co przygotowałam! – z poważnej rozmowy ponownie wyrwała ich Tola. W plackowaty tort wbiła dużą świeczkę, która jeszcze przed chwilą służyła Pieti do oświetlania mieszkania. – Sto lat, sto lat, niech żyje, żyje naaam! – ponownie zaśpiewała kotka. – Sto lat, sto lat, niech żyje, żyje nam! – zawtórowali jej Urwis z Polą. – A teraz pomyśl życzenie i zdmuchnij świeczkę – powiedziała kotka. Pietia wreszcie się uśmiechnął. Jeszcze kilka godzin wcześniej nie spodziewał się, że tego dnia będzie miał prawdziwy tort. Był pewny, że urodziny spędzi sam. Nabrał w płuca powietrza i dmuchnął z całych sił. Świeczka zgasła, a w pokoju zrobił się półmrok. – O co poprosiłeś? – spytała od razu kotka. – Nam możesz powiedzieć. Ciekawe, o co poprosiłeś… poza świeczkami, bo tych Ci chyba brakuje. Może o samochód albo rower? Wiem, o jakąś fajną grę? – Nie, nie, o nic takiego – odpowiedział Pietia, kręcąc głową. – Dziś jest Światowy Dzień Pokoju, dlatego też życzę sobie, żeby tu, w Donbasie, ale i wszędzie indziej na świecie panował pokój. Żeby nikt do nikogo nie strzelał… – Ależ to nie jest życzenie urodzinowe! – zaprotestowała Tola. – Musisz pomyśleć o czymś miłym – przekonywała. – Toluniu… – powiedział cicho Pietia, delikatnie głaszcząc kotkę po łebku – to najlepsze życzenie, jakie mogłoby się spełnić. Jak tutaj będzie pokój, to na ulicy pojawią się dzieci, w sklepach będą ciastka i zamiast chować się przed strzałami, będę bawił się w chowanego z całym gronem przyjaciół. A jak zdmuchnę świeczkę, to w pokoju wciąż będzie jasno. Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że mnie odwiedziliście. Dzięki Wam mam prawdziwe urodziny! Sówka uściskała kuzyna, a następnie wyjęła z tortu świeczkę, ponownie ustawiła ją na stole i zapaliła, a czworo przyjaciół usiadło przy stole. W półmroku nie było widać, że jest on tak zakurzony… Wszyscy rozmawiali i jedli tort, aż w końcu ogień zgasł i w pokoju zrobiło się zupełnie ciemno. – O, jak ciemno! Widać tylko nasze oczy – roześmiała się sowa. – To znak, że musimy już się zbierać do domu – dodała. Na do widzenia wszyscy uściskali się serdecznie, a Tola na pożegnanie wyjęła małe zawiniątko i podarowała Pieti. Co to było, wiedziała tylko ona i wzruszony solenizant. Następnie Pola wraz z przyjaciółmi odleciała w stronę Polski… Pytania do uważnego słuchacza W którym państwie mieszka Pietia? Do którego państwa polecieli Pola, Urwis i Tola? Jak wyglądała ulica w Donbasie, na której pojawili się przyjaciele? Czy była uporządkowana i czysta? Dlaczego część domów była zburzona, a drzwi zaryglowane na cztery spusty? Czego brakuje w Donbasie z powodu konfliktu? Dlaczego po zdmuchnięciu świeczki w pokoju zrobiło się ciemno? Czy Pietia nie mógł zapalić światła? Jakie było urodzinowe życzenie Pieti? Czy myślisz, że zachowanie pokoju na świecie jest naprawdę tak ważne, jak mówił Pietia? Powiązane
polski arabski niemiecki angielski hiszpański francuski hebrajski włoski japoński holenderski polski portugalski rumuński rosyjski szwedzki turecki ukraiński chiński angielski Synonimy arabski niemiecki angielski hiszpański francuski hebrajski włoski japoński holenderski polski portugalski rumuński rosyjski szwedzki turecki ukraiński chiński ukraiński Wyniki mogą zawierać przykłady wyrażeń wulgarnych. Wyniki mogą zawierać przykłady wyrażeń potocznych. remember about she forgets memory of Co pani pamięta o porwaniu Allesandro Cosanza? So, what do you remember about the Allesandro Cosanza kidnapping? Zawsze pamięta o Dr. Watsonie z tych wszystkich ludzi, których kiedykolwiek spotkał Sherlock Holmes bo może na nim polegać. You always have to remember about Dr. Watson is of all the people Sherlock Holmes ever met, this is the one he chose to rely on. Nie zdarza się to, jeśli pamięta o lekarstwach. This doesn't happen unless she forgets to take her meds. Ciekawi nas, co pan pamięta o starszym szeregowym Jimmy'm Tully'm. Wondering what you remember about Private First Class Jimmy Tully. Jeśli jest to wygodne, większość ludzi pamięta o swoim istnieniu tylko podczas zmiany pościeli. If it is convenient, then most people remember about its existence only during the change of bed linen. pamięta o swojej dużej polskiej rodzinie. Czy człowiek współczesny pamięta o matce ziemi? Does the contemporary man remember about the Mother Earth? Przynajmniej ktoś pamięta o codziennych obowiązkach. Well, at least someone didn't forget her daily chores. Przynajmniej jedno z moich dzieci pamięta o pukaniu. Pewnie nawet nie pamięta o zakładzie. Masz rację, pamięta o ludziach. Jestem ogromnie usatysfakcjonowany, że Rzeczpospolita pamięta o swoich bohaterach. I am very satisfied that the Republic of Poland remembers her heroes. "Moje serce pamięta o tobie" Wiesz, że nikt nie pamięta o co był ostatni pojedynek. Wkurza mnie, gdy Rachel nie pamięta o naszych planach. I get mad when Rachel doesn't remember where we're going. Nieważne, czy Max pamięta o twoich urodzinach czy nie, ja będę. Whether Max remembers your birthday or not, I will. Nikt już nie pamięta o masakrze, oprócz mnie. Niech przez całe zycie pamięta o tej godzinie. May he remember that hour for the rest of his life. Niech pan pamięta o granicach, paniczu Wayne. Nadal, pamięta o moich urodzinach i naszych rocznicach. Still, he keeps up with my birthdays and our anniversaries so far. Nie znaleziono wyników dla tego znaczenia. Wyniki: 247. Pasujących: 247. Czas odpowiedzi: 106 ms. Documents Rozwiązania dla firm Koniugacja Synonimy Korektor Informacje o nas i pomoc Wykaz słów: 1-300, 301-600, 601-900Wykaz zwrotów: 1-400, 401-800, 801-1200Wykaz wyrażeń: 1-400, 401-800, 801-1200
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2014-08-10 21:57:42 Ostatnio edytowany przez Delicja1991 (2014-08-10 21:58:39) Delicja1991 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-03 Posty: 133 Wiek: 25 Temat: Przyjaciółka zapomniała o moich urodzinach...już drugi dzisiaj obchodzę swoje 23 urodziny. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że najwyraźniej moja jedyna przyjaciółka zapomniała o moich urodzinach. Gdyby to było raz, to okej, można zapomnieć, ale już w tamtym roku kompletnie o mnie zapomniała... ;(Rodzina złożyła mi życzenia, znajomi na facebooku również, ale ona nie. I tu już nie chodzi o to, że gdyby weszła na stronę, zauważyłaby to i może przypomniałaby sobie...chodzi o pamięć. Ja pamiętam o jej urodzinach i nigdy nie zdarzyło mi się zapomnieć, bądź skapnąć się dzień wcześniej, że nadchodzą jej urodziny - myślę o nich już na początku miesiąca. Wydaje mi się, że odkąd ma szkołę w nowym mieście, chłopaka, znajomych z poza naszego miasta, o innych już nie pamięta. Czuję się odepchnięta na dalszy plan, choć znamy się od podstawówki. Mimo, iż jesteśmy przyjaciółkami, czuję, że coś coraz bardziej nas oddala od siebie. To tylko głupie życzenia tak? Ale to naprawdę przykre... W sumie to do 00:00 jest jeszcze trochę czasu, ale...znając ją i jej życie, to nie zauważy...Może za bardzo dramatyzuję? Jak można zapomnieć o urodzinach po raz drugi? 2 Odpowiedź przez Sowa_Nieogar 2014-08-10 22:11:15 Sowa_Nieogar Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zawód: studentka INiB Zarejestrowany: 2014-08-06 Posty: 37 Wiek: 21 Odp: Przyjaciółka zapomniała o moich urodzinach...już drugi że troszkę mnie dobrze by było, jakbyś po prostu kiedyś wcześniej jej łagodnie napomknęła jakiś czas przed. Możesz też zachęcić ją do wypróbowania różnych aplikacji do przypominania o urodzinach. Mój chłopak z czegoś takiego korzysta i to bardzo się tym, jak masz z tym problem, po prostu porozmawiaj z nią. To zawsze jest dobry sposób ? i wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. 3 Odpowiedź przez duszyczka 2014-08-10 22:16:21 duszyczka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-06-13 Posty: 734 Wiek: 27 Odp: Przyjaciółka zapomniała o moich urodzinach...już drugi raz. Rozmowa to dobry pomysł. Ale nie podchódź do tego tak dramatycznie i poważnie jak tutaj to opisałaś. Wiem, że jest Ci smutno, ale może lepiej tak pół śmiechem pół serio napisać coś w stylu "Wee... znowu zapomniałaś o moich urodzinach ty niedobra dziewucho! W zamian robimy wypad alkoholowy w weekend i ty stawiasz " I przy spotkaniu zapisz jej w telefonie przypominajke Jak ktoś ma nowe zycie, nowych znajomych, wiecej wrażeń to czasem zapomina o tym, co zostawił za sobą w starym mieście. I tu nie chodzi o to, że robi to celowo, tylko tak się po prostu dzieje... The Day I Realized You're Gone... 4 Odpowiedź przez Delicja1991 2014-08-10 22:17:49 Ostatnio edytowany przez Delicja1991 (2014-08-10 22:20:14) Delicja1991 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-03 Posty: 133 Wiek: 25 Odp: Przyjaciółka zapomniała o moich urodzinach...już drugi raz. Sowa_Nieogar napisał/a:Możliwe, że troszkę mnie dobrze by było, jakbyś po prostu kiedyś wcześniej jej łagodnie napomknęła jakiś czas przed. Możesz też zachęcić ją do wypróbowania różnych aplikacji do przypominania o urodzinach. Mój chłopak z czegoś takiego korzysta i to bardzo się tym, jak masz z tym problem, po prostu porozmawiaj z nią. To zawsze jest dobry sposób ? i wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Może masz rację - ale to takie przykre...Myślałam o tym, żeby jej delikatnie przypomnieć, ale byłam pewna, że po prostu tym razem nie zapomni. Najwyraźniej się ślicznie duszyczka napisał/a:Rozmowa to dobry pomysł. Ale nie podchódź do tego tak dramatycznie i poważnie jak tutaj to opisałaś. Wiem, że jest Ci smutno, ale może lepiej tak pół śmiechem pół serio napisać coś w stylu "Wee... znowu zapomniałaś o moich urodzinach ty niedobra dziewucho! sad W zamian robimy wypad alkoholowy w weekend i ty stawiasz tongue " I przy spotkaniu zapisz jej w telefonie przypominajke wink Jak ktoś ma nowe zycie, nowych znajomych, wiecej wrażeń to czasem zapomina o tym, co zostawił za sobą w starym mieście. I tu nie chodzi o to, że robi to celowo, tylko tak się po prostu dzieje...Pewnie zanim jej to napiszę, to zdąży napisać przepraszającą wiadomość. Ale chyba tak zrobię, jeśli nie zauważy Wiem, że nie powinnam, ale wtedy aż mam ochotę napisać jej kilka gorzkich słów... okej, chyba muszę ochłonąć. 5 Odpowiedź przez Vian 2014-08-10 22:23:18 Vian 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-12-23 Posty: 6,969 Odp: Przyjaciółka zapomniała o moich urodzinach...już drugi raz. Delicja, ja mam znajomych, co zawsze pamiętają o urodzinach, nawet bez facebooka, bo tam ich celowo nie mam ustawionych, wyślą smska, jakiś wierszyczek, ale... tyle. Może to i miłe, ale o niczym nie świadczy. Czy poza tym, ze zapomina o Twoich urodzinach, Twoja przyjaciółka jest dla Ciebie? Wspiera Cię? Potrafi znaleźć dla Ciebie czas, interesuje się Twoimi problemami? Jeśli tak, to może zwyczajnie nie ma pamięci do dat? 6 Odpowiedź przez Delicja1991 2014-08-10 22:28:32 Delicja1991 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-03 Posty: 133 Wiek: 25 Odp: Przyjaciółka zapomniała o moich urodzinach...już drugi raz. Vian napisał/a:Delicja, ja mam znajomych, co zawsze pamiętają o urodzinach, nawet bez facebooka, bo tam ich celowo nie mam ustawionych, wyślą smska, jakiś wierszyczek, ale... tyle. Może to i miłe, ale o niczym nie świadczy. Czy poza tym, ze zapomina o Twoich urodzinach, Twoja przyjaciółka jest dla Ciebie? Wspiera Cię? Potrafi znaleźć dla Ciebie czas, interesuje się Twoimi problemami? Jeśli tak, to może zwyczajnie nie ma pamięci do dat?No widzisz. Ja sama nie pamiętam dokładnie urodzin znajomych, ale przyjaciółki, tym, to nie tak, że mnie nie wspiera i w ogóle...chyba po prostu wyolbrzymiłam to wszystko, ale tak niestety się dzieje, gdy czeka się na życzenia kogoś bliskiego, które niestety nie dotrą. Możliwe też, że nie ma pamięci do dat. Oberwie za to 7 Odpowiedź przez Vian 2014-08-11 00:14:46 Vian 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-12-23 Posty: 6,969 Odp: Przyjaciółka zapomniała o moich urodzinach...już drugi raz. Zapisz jej na przyszły rok gdzieś na kartce na ścianie w widocznym miejscu np. ;-)A w ogóle to spóźnione najlepszego! 8 Odpowiedź przez Eileen 2014-08-11 10:03:12 Eileen 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-14 Posty: 2,838 Wiek: 23 Odp: Przyjaciółka zapomniała o moich urodzinach...już drugi raz. Delicja, ja akurat jestem z tych, co o życzeniach często zapominają. Teoretycznie potrafię wymienić daty urodzin rodziny, przyjaciół, ale sam ten dzień, jak już przychodzi, nie powoduje skojarzeń typu "o, dzisiaj urodziny przyjaciółki". Więc jakby któraś z nich uznała, że to znaczy, że się od nich oddalam czy coś, to dla odmiany mi by było przykro - nie robię tego specjalnie, po prostu najczęściej wylatuje mi z głowy. W sumie jedna z dwóch moich najbliższych przyjaciółek w dzień swoich urodzin od jakichś 10 lat przysyła mi sms-a "dzisiaj moje urodziny, złóż mi życzenia". W sumie obie z tego mamy niezły ubaw. Trudno, tak już mam, są większe tragedie. Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy. 9 Odpowiedź przez naiwna92 2014-08-11 10:12:06 naiwna92 Szamanka Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-01-06 Posty: 287 Odp: Przyjaciółka zapomniała o moich urodzinach...już drugi pytanie ktoś zadał powyżej. Czy przyjaciółka pamięta o Tobie ogólnie za dnia? Czy jest tak zafascynowana nowymi znajomymi, że totalnie ma cię gdzieś? 10 Odpowiedź przez Martainn 2014-08-11 10:31:40 Martainn Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 9,913 Wiek: 30 Odp: Przyjaciółka zapomniała o moich urodzinach...już drugi tam o swoich zapominam, więc tym bardziej bym się nie obraził:P 11 Odpowiedź przez kocurek102 2014-08-11 17:28:34 kocurek102 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-07-03 Posty: 134 Odp: Przyjaciółka zapomniała o moich urodzinach...już drugi raz. Też miałam takową ''przyjaciółkę' i po czasie nasza 'przyjaźń" się zakończyła-ona zwyczajnie przestała się odzywać, pomimo tego, że bardzo jej że ja pamiętałam nie tylko o jej urodzinach, ale o urodzinach jej ale jeśli mowa o przyjaźni,a nie koleżeństwie,to nie ma przeproś- takie zachowanie świadczy o małym zaangażowaniu,braku refleksji (zwłaszcza jeśli zdarza się to po raz wtóry), braku jest to podświadome-i myślę, że to najlepszy dowód, że w takiej znajomości coś nie gra. Co roku obserwuję zachowanie ludzi dotyczące urodzin- osoby zapatrzone w siebie, egoiści, narcyzi- widzą tylko czubek własnego nosa, zmieniają znajomych jak rękawiczki; gdyby nie przypominajki na fb byłoby jeszcze uważam,że taką osobę może usprawiedliwić tylko jakiś poważny problem lub odcięcie od kalendarza (co w tym świecie jest mało prawdopodobne). Przykro mi, ale nie wróżę Waszej przyjaźni nic dobrego. ''STUCK IN A GENERATION WHERE LOYALTY IS JUST A TATTOO, LOVE IS JUST A QUOTE & LYING IS THE NEW TRUTH'' Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Jesteśmy razem trzy lata. Ludzie, których niewiele znam, złożyli mi życzenia, a osoba, która powinna zrobić to pierwsza w ogóle o nich zapomniała... Do tej pory nie napisał mi nawet głupiego SMSa: "Sto lat".... Jest mi baaardzo przykro Czy którejś z Was tez się to zdarzyło? Chciałabym, żeby wiedział, że jest mi przykro... ale nie będę mu przecież przypominać... Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2009-12-21 23:22 przez aramanda. Moze planuje jakąs niespodzianke . Mój w tamtym roku złozył mi przez nk (smieszne jak dla mnie ) bo sie troche posprzeczalismy wczesniej . moze zapomnial kazdemu sie zdarza mój facet też niema głowy do datjakbym mu nie przypominala to by tez raczej nie zapamietał oj faceci to nie mają głowy do datJa jestem z moim niecałe 8 lat i on zawsze pyta,,to kiedy my mamy tą rocznice?"A jeśli chodzi o urodziny to ja sama zawsze juz tydzień przed zacieszam się że mam i mu przypominam hehe On i niespodzianka? Ostatni raz dostałam od niego kwiatka 1,5 roku temu... tulipana ;] może coś dla Cibie szykuje specjalnego ? Nie ma co się odrazu zamartwiać to dogryź mu jutro oj ja bym chyba ryczała w poduche cały wieczór przy dobrym winku.. a następnego dnia oznajmiła, że chyba mam urodzinowego kaca u mnie nie zdazylo sie by zapomnial, ale za to czesto mylil date urodzin z imieninami ;P bo 26 lipca mam imieniny, a 27 sierpnia ur Faceci nie mają głowy, aczkolwiek mój zawsze pamięta .. ZA to ja raz walnęłam gafe i dodałam mu rok ;/ up Ja też mam dziś urodziny, a więc Składam Ci wszystkiego naaajlepszego ; )). A co do tematu to może to taka niespodzianka, kto wie . Ja ze swoim facetem jestem już 5 lat- no i niestety osobnik ten kompletnie nie ma pamięci do dat .... Na początku przejmowałam się tak samo jak Ty ... ale po dwóch takich zdarzeniach, przechwyciłam Jego komórkę i wpisałam mu notkę w kalendarz - "za dwa dni urodziny Twojej kobiety", a w dzień urodzin - alarm również z przypomnieniem z samego rana - to juz dzisiaj Od tamtej pory nie ma takiej opcji żeby zapomniał hehehe mówią, że faceci nie mają głowy do takich rzeczy, ale ja akurat też nie daty urodzin muszę sobie zapisywać w telefonie, żeby tego dnia mi przypominał o złożeniu życzeń jedyną datę jaką znam, to data moich urodzin hehehe ;D no ale wyobrażam sobie, że Ci przykro.. jak jest zapominalski (jak ja) to mógł sobie wywiesić kilka dni przed na ścianie wielką kartkę z napisem "tego i tego dnia moja dziewczyna ma urodziny" i na czerwono takie rzeczy się zdarzają każdemu, nikt nie jest idealny, no nie..? ja bym mu nie przypomniała o swoich urodzinach ani dziś ani jutro ani w ogóle.. jak sobie przypomni np. za tydzień to zobaczysz jak głupio mu sie zrobi i będziesz miała od niego najlepsze spóźnione urodziny ever hehe ja kiedyś zapomniałam o urodzinach przyjaciółki.. i przypomniało mi się po miesiącu.. nie pytajcie, jak było mi głupio.. Przynam - byloby mi przykro i pewnie teraz ryczałabym do poduszki. Lub też znając mnie - dawno już bym mu sie przypomniała i strzeliła tzw. focha. Ale może być tak, że specjalnie czeka do ostatniej sekundy? No, ale znowu świadomie Cie tak męczyc... A może cos sie stało? CytatxMadziulkaax Ja też mam dziś urodziny, a więc Składam Ci wszystkiego naaajlepszego ; )). A co do tematu to może to taka niespodzianka, kto wie . Wzajemnie, wszystkiego NAJ ;* Jeżeli by planował niespodziankę to raczej zorganizowałby ja dzisiaj... ja cały dzień byłam w domu, a mieszkamy od siebie 5km... Mógł chociaz do mnie przyjechać.... Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.
nikt nie pamięta o moich urodzinach